Jeśli nasza firma ma kłopoty, to lepiej od razu rozmawiać z szefem o zwolnieniu i negocjować indywidualnie odprawę? Czy może lepiej zgodzić się na cięższą pracę za mniejsze pieniądze? A może łatwiej taką odprawę wynegocjować związkom zawodowym - jeżeli to większa firma zwalnia sporo osób?